Witajcie Kochani:)
W dzisiejszym poście chce Wam pokazać zawartość kolejnej przesyłki od Born Pretty Store. W ramach współpracy otrzymałam od nich 2 paczki sztucznych rzęs, tym razem zdecydowałam się na połóweczki, gąbeczkę do nakładania podkładu oraz dwa pigmenty. Oczywiście z wszystkich tych produktów jestem bardzo zadowolona.
Zacznę może od rzęs o numerze 22067. Są to oczywiście połówki sztucznych rzęs, wykonane na cienkim, silikonowym pasku z delikatnych, czarnych włosków. W zewnętrznym kąciku dodatkowo zagęszczone włosiem.
Rzęsy są bardzo subtelne, nadają oczom takie zalotne spojrzenie. Kosztują tylko $1.99, do kupienia TUTAJ.
Kolejny produkt o numerze 21687 to połyskujący pigment. Posiadam numer #2 jest to takie żółte złoto. Cień jest cudowny, mocno napigmentowany. Możemy nakładać go na sucho w celu uzyskania delikatnego efektu lub na mokro. Bardzo długo utrzymuje się na powiece, kosztuje $1.99, do kupienia TUTAJ.
Rzęsy i pigment wygląda na oku tak.......
Druga paka rzęs to model 15686. Wykonane są na silikonowym pasku z czarnego, delikatnego włosia. Te rzęsy są bardzo delikatne, subtelne i najczęściej wybierane przez moje klientki. Kosztują $2.99, do kupienia TUTAJ.
Drugi pigment posiadam w kolorze #8 jest to piękny, mocno napigmentowany fiolet. Kosztuje tyle samo co ten złoty, czyli $1.99, do kupienia TUTAJ.
Rzęsy i pigment użyłam w tym makijażu....
Ostatni produkt, który otrzymałam to gąbeczka typu beautyblender do nakładania podkładu. To pomarańczowe jajeczko jest bardzo dobrej jakości, dość mocno zbite. Jakościowo porównałabym go do gąbeczki Nanshy. Bardzo fajnie się nią pracuję, ładnie rozprowadza podkład, jedyny minus to taki, że pochłania dużą ilość podkładu. Z myciem również nie ma żadnych problemów, bardzo ładnie się dopiera. Kosztuje $2,99 do kupienia TUTAJ.




