Rozkloszowane spódnice,
paski w talii, wysokie czółenka z kokardami, pończochy i koronki - to
charakterystyczne elementy stylizacji pin-up. Styl wywodzący się głównie z lat
40. i 50., który jest połączeniem seksapilu i kokieterii, okazuje się być nadal
żywy.
Dziewczyny pin-up miały na sobie przeważnie kobiece rozkloszowane
sukienki w kwiaty ściągnięte w talii paskiem i obowiązkowo buty
z odkrytymi palcami. Można było je zobaczyć także w stylizacji
marynarskiej czy stroju kąpielowym. Królowały też groszki, prążki, kokardki
i wisienki. Wszystko oczywiście słodkie i urocze. Z charakterystycznym
wyglądem szła w parze nie tylko pogoda ducha, ale także zmysłowość
i zalotność rozumiana jak najbardziej pozytywnie, jako wspaniała cecha
płci żeńskiej.
Dzisiaj pin-up ponownie wraca do łask. Kobiety coraz częściej
wykorzystują elementy stylizacji z tamtych lat, które przejawiają się
głównie w makijażu i ubiorze. Wykorzystują trend jako inspirację do
zabawy, czerpią z pin-up to, co akurat dla nich wydaje się najważniejsze.
I chociaż pin-up posiada ściśle wskazane elementy, które charakteryzują
trend, współcześnie niekoniecznie chodzi o to, żeby czerpać z nich
wszystkich na co dzień. Jest to jednak doskonały pretekst do tego, aby pobawić
się swoim wyglądem prywatnie.
Współczesne pin-up girls, których w Polsce wciąż przybywa, wzorują
się przede wszystkim na modzie lat powojennych. Zafascynowane Sophią Loren,
Marilyn Monroe i Elizabeth Taylor hołdują trendom, które tak bardzo różnią
się od dzisiejszej mody.
* sukienka w groszki Vubu